Przytomne drzemki

Regularnie praktykując medytację, stan spokoju przenika do codziennych aktywności. Co ciekawe, w pewnej formie może wkraczać również do snu i marzeń sennych. Kolejną sferą są drzemki za dnia.

Za dnia lubię urządzać sobie takie „przytomne drzemki”. Polega to na tym, że kładziemy się i relaksujemy, jednocześnie utrzymując stan przytomności/ czujności umysłu (najpierw musimy się tego nauczyć rzecz jasna, a to inna sprawa) i pozwalamy sobie odpływać w sen. Stopniowo zaczynamy zasypiać, stajemy się co raz mniej świadomi treści naszego doświadczenia, jednak nadal utrzymujemy stan przytomności. W pewnym momencie, kiedy  jesteśmy już blisko zaśnięcia, ale jednocześnie utrzymaliśmy do tego momentu czujność, następuje moment „eksplozji” jasności i przejrzystości umysłu. Jest to taki specyficzny moment, w którym będąc już na granicy snu, ta czujność nagle zaczyna bardzo szybko narastać i „rozlewać się”, trwa to kilka sekund. I znów, kiedy nie rozproszymy się, możemy trwać w tej jasności umysłu nieprzerwanie przez np 5-10-15 minut. Jest to jakby rodzaj drzemki, ale jednocześnie z zachowaniem wrażenia przytomności. Tak jakby śpimy i nie śpimy jednocześnie 🙂 Treść doświadczenia w tym stanie jest bardzo uboga, jednak istnieje pewna świadomość otoczenia, rodzaj poczucia że drzemiemy i możemy to przerwać w każdym momencie- z resztą podczas drzemek zwyczajnych też tak jest, że jest to raczej stan pomiędzy jawą a snem niż sen jako taki.

Takie doświadczenie jest bardzo regenerujące ale jednocześnie ma ten aspekt praktyki medytacji. Im więcej i częściej to ćwiczymy tym idzie nam to łatwiej, choć oczywiście nasza zdolność do takiego drzemania zależy głównie od formy medytacyjnej w danym okresie.
Inna kwestia to wnoszenie przytomności do snu głębokiego w nocy, ale to sztuka dużo trudniejsza. Mi najłatwiej jest to robić podczas zasypiania i utrzymywać ją przez pierwsze 1-3h snu, natomiast totalnie nie wychodzi mi nad ranem, jedynie czasem podczas budzenia się. Ale podejrzewam, że tu bardzo dużo zależy od indywidualnych predyspozycji.
Pozdrawiam i polecam przytomnie drzemać 🙂

Evan Thompson, m. in. o tym, czym różni się sen świadomy od snu w którym śnisz że jesteś świadomy

Evan Thompson, między innymi o tym, czym różni się sen świadomy od snu w którym śnisz że jesteś świadomy.

Cały artykuł tutaj:
http://philosophyofbrains.com/2015/08/04/lucid-dreaming-or-dreaming-that-youre-dreaming.aspx

Wybrane przeze mnie fragmenty:
„Here’s the crucial phenomenological point: The state of dreaming you’re dreaming lacks the mental clarity of being able to observe and direct your attention to your dreaming.”

„First, knowing you’re dreaming and dreaming you’re dreaming don’t feel the same and seem different to memory when you wake up. The reason, as we’ll see, is that knowing you’re dreaming involves a certain kind of attention that’s missing when you dream you’re dreaming.”

„The difference has to do precisely with attention and meta-awareness: to be conscious of your dream requires that the dreamlike quality of the state be directly available to your attention. Only if you can observe or witness the dream state this way can you know clearly that you’re dreaming.”

„In a strong lucid dream, you don’t merely think, “I’m dreaming.” You also directly experience your state as a dream by attending to the dreamlike quality of your state.”

„So what defines a dream as being a lucid dream isn’t being able to control the dream content, but rather being able to direct your attention to the dream state as such”

Pozdrawiam 🙂

Michio Kaku o snach

Bardzo dobrze, że naukowcy zajmują się tematyką snu i śnienia. Jeszcze lepiej, że powstają tego typu nagrania.

Niestety, można się do Pana Michio Kaku przyczepić do kilku rzeczy: Więcej

Zaawansowani medytujący wykazują wyższą aktywność fal gamma EEG w czasie snu NREM

Wstęp

Niektóre badania nad medytacją pokazują, że wiąże się ona ze wzrostem fal alfa i theta, szczególnie w obszarach czołowych i przedczołowych, co łączone jest ze zwiększym stopniem zrelaksowania. Badanie Antoinego Lutza z 2004 roku pokazało, że mózgi zaawansowanych medytujących produkują fale gamma o wysokiej amplitudzie, w obszarach czołowych bocznych i tylnich ciemieniowych. Inne badanie wykazało też obecność tych fal w obszarach ciemieniowo- potylicznych. Więcej