Nieograniczona przestrzeń – przemyślenia po warsztacie

Ostatnio prowadziłem warsztat pt „Nieograniczona przestrzeń doświadczenia”. Celem tego warsztatu, było stopniowe otwieranie dostępu na owe doświadczenie przestrzeni, poprzez zróżnicowane i krótkie ćwiczenia związane z ruchem i bezruchem.

Idea takiej pracy jest taka- istnieją trzy obszary praktyki: ciało, oddech i umysł. Jednocześnie pracuje się z nimi na dwa sposoby- poprzez ruch/ aktywność/ zmianę oraz bezruch/ spoczywanie/ obserwację. I tu kryje się cała magia- aktywność jest bramą do otwierania przestrzeni. Przykładowo- jeśli powiem komuś „zwróć uwagę do wewnątrz i odnajdź tam wrażenie przestrzeni”- odpowiedzi nie uzyskam- osoba niewytrenowana nic nie znajdzie, a nawet prawdopodobnie nie zrozumie o co mi chodzi. Dlatego robimy inaczej- zaczynamy od aktywności. Przykładowo- wykonujemy ćwiczenie oddechowe, w którym bierzemy bardzo głęboki wdech i wstrzymujemy powietrze na 10- 15 sekund, w tym czasie rozciągając klatkę piersiowa. I teraz- robimy wydech i mówię „kiedy robisz wydech, pojawia się wrażenie rozszerzania się uwagi, jakby rozpływania się, rozpuszczania”. I bingo- to doświadczenie rozprzestrzeniania po prostu tam jest- nie trzeba tego stwarzać, ono pojawia się naturalnie. Trzeba po prostu „nie robić nic”, czyli pozwalać na rozwijanie się tego procesu.

Tak więc na warsztacie robiliśmy bardzo dużo takich ćwiczeń, skupiając się rozprzestrzenianiu się, rozpuszczaniu, obserwacji przestrzeni która naturalnie pojawia się po ruchu i aktywności. Celem było odkrycie nieograniczonej przestrzeni (i obecności). I tutaj bardzo ciekawiło mnie, czy laik będzie w stanie tam dotrzeć. I co się okazało? Że tak się prawdopodobnie stało. Na warsztacie były  dwie „zielone” osoby i jak się okazało -pod koniec warsztatu- wygląda na to, że udało im się rozpuścić- wyraźnie zaznaczyły one że zarejestrowały proces rozpuszczania się i wygląda na to że zaliczyły rozpuszczenie bardzo mocne, a może nawet chwilowo- całkowite.

Dlaczego jest to istotne? Proces odkrywania przestrzeni jest kluczowym elementem w medytacji dzogczen, którą praktykuję. I moją obserwacją jest to, że ludzie za bardzo skupiają się na technicznych aspektach treningu zapominając o celu. Skupiają się zatem na głównie na aktywności, zamiast na naturalnym rozpuszczaniu się. A kluczem jest własnie zręczne lawirowanie pomiędzy ruchem i bezruchem, między aktywnością a jej brakiem, pomiędzy działaniem a wrażeniem rozprzestrzeniania się, będącym jego skutkiem. Tak więc jednym z celów warsztatu było sprawdzenie czy już jednorazowa, około godzinna sesja ćwiczeń jest w stanie dać ten efekt i czy osoby „zielone” w temacie z powodu braku stworzonej ideologii nt praktyki osiągną to łatwo- i wygląda na to ze moje przewidywania się sprawdziły 🙂

Wyzwolenie myśli- cytat

„Kiedy usiądziemy w pozycji medytacyjnej i zwrócimy umysł ku naszym myślom, okaże się, że nie ma myśli, której chcieliśmy się przyjrzeć- zostanie ona w jednej chwili wyzwolona. Nie uda się nam odnaleźć nic stałego, nic pewnego, czego można by się uchwycić. W tym samym momencie świadomość, która poszukiwała tej myśli, także zostanie wyzwolona. Nie uda nam się także odnaleźć ani tej myśli, której poszukiwaliśmy, ani tego, kto jej poszukiwał” Źródło: Khenpo Tenpa Yungdrung Rinpoczie, Siedem Zwierciadeł Dzogczen

Wywiad z Michaelem Katzem o Jodze Śnienia i pracy ze snem

Michael Katz znany jest w Polsce przede wszystkim jako współautor, wraz z tybetańskim mistrzem Namkhai’em Norbu, książki „Tybetańska Joga Snu i Praktyka Naturalnego Światła”.

Poniżej wklejam cytat, którego Michael udzielił dla czasopisma Trans/ Wizje, kilka dni temu.
Więcej

Droga nakierowania umysłu ku kontemplacji

„Sposób uchwycenia tego, co to oznacza, polega na tym, że po okresie praktyki z obiektem medytacji, może się naprawdę pojawić praktyka bez punktu odniesienia. Po przyzwyczajeniu się do nie używania punktu odniesienia, można zrealizować stan bez punktu odniesienia. W celu schwytania tego, co nie zostało jeszcze uchwycone, praktykuje się zgodnie z czterema esencjonalnymi punktami. Aby ustabilizować to, co już zostało uchwycone, należy się do tego przyzwyczaić. Ten brak zamknięcia się jest pozbawioną wszelkich uwarunkować, świetlistą samą z siebie przejrzystością.”

Źródło: Namkhai Norbu, Dzogczen ścieżka samowyzwolena vol. 4

Prezentacja stanu czystej i całkowitej obecności

„Trzy są właściwości kontemplacji: podobna do lampy przejrzystość; przypominająca morze niezachwianość; oraz podobna do jedwabiu lekkość i miękkość.”

Źródło: Namkhai Norbu, Dzogczen ścieżka samowyzwolena vol. 4

Problemy a praktyka

„Napięcia są rdzeniem problemów.
Ale przyjrzyjcie się im z bliska… Więcej

Ukryta lampa czystej obecności

„O zwycięski transcendentalny, będący najwyższą, niezniszczalną tajemnicą, wyjaśnij nam, proszę, ostateczne znaczenie tego co jest, stanu czystej i całkowitej obecności

Pan tajemnic, który dzierży niezniszczalne, odrzekł:
– Słuchaj, o wielka istoto. Ostateczne znaczenie tego co jest, naturalny stan, który w istocie nie został wymyślony ani stworzony przez umysł, który powstał sam z siebie i nie jest splamiony, znajduje się poza możliwością wyrażenia przez słowa i litery. To, co na jego temat mówią Nauki, chociaż jest sugestywne i posiada pewne znaczenie, nie jest ostatecznym znaczeniem tego co jest.”

Źródło: Namkhai Norbu, Dzogczen ścieżka samowyzwolena vol. 4